Dywan shaggy - zalety i wady

Dywan shaggy - zalety i wady

Pokrycie czymś gołych powierzchni podłóg w naszych czterech ścianach jest naturalnym posunięciem. Nieprzypadkowo jednak zależy nam na tym, by nasz dywan był nie tylko miły w dotyku, ale także dobrze wyglądał. Wbrew pozorom nietrudno będzie nam znaleźć coś na miarę naszych potrzeb. Puszyste dywany typu shaggy są właśnie czymś takim.

Zanim jednak w ogóle zdecydujemy się na zakup, w naszej głowie często pojawiają się rozmaite wątpliwości. Czy wybierając do salonu dywan shaggy naprawdę mamy czego się obawiać? Na pierwszy rzut oka wyglądają na takie, które niezwykle trudno utrzymać w czystości. Poza tym ich specyficzna faktura budzi pewne obawy, czy aby na pewno okaże się trwała w codziennym użytkowaniu. Pora rozwiać te wątpliwości.

Zalety dywanów shaggy

Nie od dziś wiadomo, że na ogół kupujemy wzrokiem. Dywan musi mieć odpowiednią prezencję. Modele typu shaggy bez wątpienia wyglądają świetnie i doskonale wpisują się w najmodniejsze stylizacje wnętrz. Wysokie nawet na 10 centymetrów są przy tym miłe w dotyku. Nic dziwnego, że takie dywany z długim włosiem umieszczany coraz chętniej w salonie, czy sypialni.

Gruba warstwa runa w shaggy powoduje, że doskonale izolują one chłód ciągnący bezpośrednio z podłogi. Nie ma więc żadnych przeszkód, by nawet w zimne dni chodzić po nich boso. Umieszczenie takiego dywanu w sypialni to doskonały pomysł. Zaraz po wstaniu zamiast zimnej podłogi poczujemy pod stopami miłą w dotyku warstwę dywanu.

Zapewnienie odpowiedniego komfortu akustycznego we własnych czterech ścianach powinno być jednym z naszych priorytetów. Nietrudno go poprawić, o ile zdecydujemy się postawić na dywany shaggy. Zmiany w tym zakresie docenią nie tylko mieszkańcy domów piętrowych, ale także sąsiedzi zamieszkujący apartamenty bezpośrednio pod naszym.

Wady dywanów shaggy

To, co wygląda nadzwyczaj dobrze, często wymaga specjalnej pielęgnacji. Nie inaczej jest w przypadku dywanów typu shaggy. Nie możemy zapominać o ich regularnym odkurzaniu, bo inaczej szybko staną się siedliskiem wielu roztoczy. Zważywszy na to, jak dobrze absorbują kurz, zdecydowanie nie jest to dobra propozycja dla alergików.

Choć pranie dywanu shaggy to dość rutynowa czynność, musimy na nią zarezerwować odrobinę więcej czasu. W ogólnym rozrachunku proces pielęgnacji wymaga od nas większego zaangażowania niż w przypadku najprostszej wykładziny. To cena, którą musimy poświęcić za świetną prezencję naszego „kudłacza”.

Wysokie runo siłą rzeczy musi ulegać odkształceniom. Choć dywan po czasie wróci do swojej pierwotnej formy, nie każdemu może przypaść do gustu taki widok. Wówczas nasz shaggy staje się o wiele mniej atrakcyjny wizualnie niż w momencie, gdy postawiliśmy go po raz pierwszy w salonie czy w sypialni.

Włochate dywany z wielu powodów cieszą się obecnie tak dużym uznaniem. Będąc świadomymi zarówno ich wielu zalet, jak i nielicznych wad, starajmy się postawić na najwyższy jakościowo produkt. Wówczas utrzyma on swoje pierwotne właściwości przez długie lata i przy tym okaże się nieco łatwiejszym podczas czynionych przez nas zabiegów pielęgnacyjnych.

Komentarze

Zostaw wiadomość