Dlaczego nie warto oszczędzać na dywanie?

Dlaczego nie warto oszczędzać na dywanie?

„Porządny dywan to inwestycja na długie lata” – takie podejście do zakupu tychże produktów przejawiali nasi dziadkowie, a niekiedy także rodzice. Z takiego założenia wychodzi również spora część przedstawicieli najmłodszych pokoleń podczas urządzania własnego mieszkania. Dlaczego? Kilkadziesiąt lat temu sytuacja materialna większości Polaków pozostawiała wiele do życzenia, a bogactwo dostępnego asortymentu było raczej kwestią dyskusyjną – skutkiem czego niemalże każdy zakup musiał być solidny i przemyślany. Dzisiaj wielu z nas cieszy się lepszą sytuacją finansową, a półki sklepowe wręcz uginają się od nadmiaru towarów. Jedna rzecz pozostaje jednak niezmienna – w przypadku akcesoriów domowych (zwłaszcza tych użytkowanych codziennie), jakość często chodzi w parze z adekwatną do siebie ceną. Zakupowa ryzykowność bywa więc po prostu nieopłacalna.

Cena jakości

Kiedy pomyślimy o tym, jakie cechy powinien mieć idealny dywan, do głowy od razu przychodzi nam kilka kwestii: wysoka jakość wykonania, wytrzymałość, styl (w tym dopasowanie do wystroju danego wnętrza), łatwość w czyszczeniu i komfort użytkowania. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj fakt, że jest to przedmiot użytku codziennego: po jednym chodzimy, inny służy nam do ogrzewania stóp w trakcie odpoczynku np. na pobliskiej kanapie. Bywa, że uwielbiają go nasze pupile (o mniej lub bardziej ostrych pazurkach) lub zostaje obrany za cel zabawy przez nasze dzieci. Wybrany przez nas produkt powinien więc „dzielnie znosić” intensywną eksploatację, nie przysparzając przy tym przykrych niespodzianek (chociażby w postaci: słabych włókien, wadliwych splotów, toksycznych i nietrwałych barwników czy narażania nas na nasilenie objawów alergicznych). Decydując się więc na zakup dywanów z tzw. najniższej półki cenowej (lub od niesprawdzonych dostawców), powinniśmy zdawać sobie sprawę, że nie wszystkie te walory da się zyskać przy jednoczesnym ograniczeniu wydatków do niezbędnego minimum. Ileż to razy przecież – pierwotnie zachęceni niższą ceną – zdecydowaliśmy się na nabycie towaru, który w przysłowiowym praniu okazał się „bublem”, prawda? Niestety, w przypadku taniej wykładziny może być tak zarówno dosłownie, jak i w przenośni.

Dywan wełniany czerwony

Jak nowy – mimo upływu lat

Jaki zatem dywan powinniśmy kupić? Cóż, odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna i w głównej mierze zależy od naszych indywidualnych potrzeb. Wszystkie dostępne na rynku produkty tego typu możemy podzielić na dywany naturalne i dywany syntetyczne. Pierwsze (i jednocześnie najdroższe) z nich wykonane są najczęściej z wełny (te najbardziej luksusowe opatrzone są certyfikatem „Woolmark”, świadczącym o wysokiej jakości wyrobu i samego surowca), bawełny bądź jedwabiu. Są one wykonywane ręcznie z naturalnych przędzy, a egzemplarze sprowadzane spoza Europy (np. z Indii) charakteryzuje przy tym unikatowe, orientalne wzornictwo. Cechuje je trwałość na odgniecenia, niebywała miękkość i puszystość (lub lekkość – w przypadku jedwabiu) oraz zdolność do naprzemiennego wchłaniania lub oddawania ciepła i wilgoci. Są dla nabywcy sporym wydatkiem, jednak stają się też prawdziwą ozdobą na długie lata.

„Tani” niekoniecznie oznacza „zły”

Alternatywą dywanów naturalnych są tzw. dywany sztuczne. Te drugie są zazwyczaj o wiele tańsze. Wykonuje się je m.in. z: wiskozy, akrylu, poliestru, poliamidu i polipropylenu. Charakteryzują się bogactwem zastosowanych barw i wzorów, odpornością na elektryzowanie się i łatwością w czyszczeniu. Niektóre z nich są cienkie, inne masywne. Czy znaczna różnica cenowa powoduje jednak równie odczuwalny spadek jakości tego typu produktów względem ich ekologicznych odpowiedników? Niekoniecznie. Dla wielu z nas są one wręcz opcją idealną – o ile bowiem wykładziny naturalne potrafią nasilić objawy alergii, a przy tym stają się łatwym „łupem” dla roztoczy i moli (a utrzymanie ich w czystości wymaga specjalistycznych zabiegów pielęgnacji i impregnacji), tak te wykonane z tworzyw sztucznych świetnie sprawdzą się w domu osób uczulonych na sierść i kurz. Wiele z nich doceni przy tym fakt, że niektóre tzw. syntetyki nadają się do czyszczenia w pralce.

Kiedy więc znajdziemy się w sklepie z wyposażeniem wnętrz, a stoisko z dywanami przypomni nam o pustym miejscu na naszej podłodze, nie skupiajmy się wyłącznie na stanie naszej karty kredytowej. Postawmy raczej na wsłuchanie się w potrzeby domowników, a następnie na zdrowy rozsądek.

Komentarze

Zostaw wiadomość